II
Drawmer OC1 - pierwszy kompresor optyczny systemu AIP500
Drawmer OC1 to pierwszy kompresor optyczny do systemy API500 i któtko mówiąc, Drawmer "zrobił robotę". Mam w studio chyba wszystkie kompresory serii 197xx i serii DLxxx więc było z czym porównywać. Funkcjonalnie Drawmer OC1 jest na poziomie znacznie droższych kompresorów serii 197xx, a funkcja Crush, czyli taki miękki overdrive działający przy większych poziomach sygnału wejściowego, to odpowiednik funkcji Saturate w np. Drawmer 1978, czyli rzecz w miksowaniu perkusji nieoceniona.
Funkcje Attack, Release, Ratio, Thereshold to klasyka dobrych kompresorów i nie ma tu się nad czym rozwodzić. Ale możliwości regulacji poziomy wejściowego i wyjściowego nie znajdziecie w każdym kompresorze. Podobnie z regulacją Dry/Wet. To bardzo pożyteczna funkcja, pozwalająca miksować sygnał oryginalny z sygnałem po kompresji w dowolnym stosunku. W Drawmer OC1 zaimplementowano też filtry Big/Air w łańcuchu Sidechannel, osłabiające reakcję detektora kompresora odpowiednio w paśmie dolnym i górnych, co oczywiście znacznie rozszerza możliwości kompresora. Jeśli jesteś początkującym i nie za bardzo wiesz, jak ustawić kompresor, to funkcja PGM zrobi to za Ciebie. To funkcja, która w dużym stopniu "automatyzuje", ale trzeba też uczciwie powiedzieć, że czasami nie działa optymalnie dla danego materiału muzycznego. Generalnie mnogość funkcji robi wrażenie i w moim prywatnym rankingu nowe kompresory Drawmer OC1 i FC1 stawiam bardzo wysoko.
Brzmienie. Seria kompresorów z rodziny 197xx to kompresory FET, czyli szybkie i agresywne jeśli jest taka potrzeba, ale są też trochę "suche". Drawmer OC1 brzmi inaczej. Charakterystyka elementu optoelektronicznego jest zdecydowanie inna niż tranzystora FET i to słychać. Porównując bezpośrednio z Drawmer FC1 (którego również posiadam), Drawmer jest "grubszy" w brzmieniu, nieco wolniejszy i bardziej "muzykalny", cokolwiek to znaczy. Co zaskakujące, jak na kompresor optyczny jest bardzo szybki w porównaniu do np. "ślimaka" typu LA-2A. Dla mnie świetnym testem kompresora jest użycie go na werblu, a to krytyczny element w brzmieniu perkusji. Testowałem zmiennie Drawmer FC1 i Drawmer OC1. Dla brzmień mających oddać naturalne brzmienie werbla, zdecydowanie użyłbym Drawmer OC1. Daje on bardzo ładny atak werble, który zmiksowany z oryginalnym brzmieniem dostarcza naturalny dźwięk werbla z podkreślonym atakiem. Pop, jazz, blues.. idealne zastosowanie dla Drawmer OC1.. Do mocno przetworzonego brzmienia, np w metal wolałbym użyć Drawmer FC z uwagi na jego agresywność.. Wniosek jest jeden.. warto mieć oba.. W warunkach studyjnych oba kompresor, Drawmer OC1 i Drawmer FC1 sprawdzają się bardzo dobrze i za tą cenę było by bardzo trudno znaleźć sprzęt o podobnej jakość brzmienia i funkcjonalności.. Polecam.
Funkcje Attack, Release, Ratio, Thereshold to klasyka dobrych kompresorów i nie ma tu się nad czym rozwodzić. Ale możliwości regulacji poziomy wejściowego i wyjściowego nie znajdziecie w każdym kompresorze. Podobnie z regulacją Dry/Wet. To bardzo pożyteczna funkcja, pozwalająca miksować sygnał oryginalny z sygnałem po kompresji w dowolnym stosunku. W Drawmer OC1 zaimplementowano też filtry Big/Air w łańcuchu Sidechannel, osłabiające reakcję detektora kompresora odpowiednio w paśmie dolnym i górnych, co oczywiście znacznie rozszerza możliwości kompresora. Jeśli jesteś początkującym i nie za bardzo wiesz, jak ustawić kompresor, to funkcja PGM zrobi to za Ciebie. To funkcja, która w dużym stopniu "automatyzuje", ale trzeba też uczciwie powiedzieć, że czasami nie działa optymalnie dla danego materiału muzycznego. Generalnie mnogość funkcji robi wrażenie i w moim prywatnym rankingu nowe kompresory Drawmer OC1 i FC1 stawiam bardzo wysoko.
Brzmienie. Seria kompresorów z rodziny 197xx to kompresory FET, czyli szybkie i agresywne jeśli jest taka potrzeba, ale są też trochę "suche". Drawmer OC1 brzmi inaczej. Charakterystyka elementu optoelektronicznego jest zdecydowanie inna niż tranzystora FET i to słychać. Porównując bezpośrednio z Drawmer FC1 (którego również posiadam), Drawmer jest "grubszy" w brzmieniu, nieco wolniejszy i bardziej "muzykalny", cokolwiek to znaczy. Co zaskakujące, jak na kompresor optyczny jest bardzo szybki w porównaniu do np. "ślimaka" typu LA-2A. Dla mnie świetnym testem kompresora jest użycie go na werblu, a to krytyczny element w brzmieniu perkusji. Testowałem zmiennie Drawmer FC1 i Drawmer OC1. Dla brzmień mających oddać naturalne brzmienie werbla, zdecydowanie użyłbym Drawmer OC1. Daje on bardzo ładny atak werble, który zmiksowany z oryginalnym brzmieniem dostarcza naturalny dźwięk werbla z podkreślonym atakiem. Pop, jazz, blues.. idealne zastosowanie dla Drawmer OC1.. Do mocno przetworzonego brzmienia, np w metal wolałbym użyć Drawmer FC z uwagi na jego agresywność.. Wniosek jest jeden.. warto mieć oba.. W warunkach studyjnych oba kompresor, Drawmer OC1 i Drawmer FC1 sprawdzają się bardzo dobrze i za tą cenę było by bardzo trudno znaleźć sprzęt o podobnej jakość brzmienia i funkcjonalności.. Polecam.
3
0
Report